Nauka słownictwa

Nauka angielskich słówek, to obecnie najbardziej nielubiana część pracy z językiem, według najnowszej ankiety jaką przeprowadziłam wśród swoich uczniów. Dawniej na tym polu stanowczo królowała gramatyka.

Dlaczego?

Odpowiedź jest banalnie prosta! Nauka słownictwa wydaje się być zwyczajnie nudna i czasochłonna, a my, w dzisiejszych czasach chcemy, aby wszystko działo się sprawnie i szybko. I na pewno nie mamy ochoty na „pracę”, która trwa i trwa w czasie.

Oczywiście istnieje wiele sposobów, aby tak zwane „zakuwanie” słówek zamienić na przyjemną pracę, lub nawet, zabawę, ale najważniejsze jest wiedzieć w jakim celu uczymy się danego języka i po jakie słownictwo warto sięgać, aby w możliwie krótkim czasie móc cieszyć się efektami, czyli używaniem języka w praktyce, a nie tylko biernym słuchaniem, bądź czytaniem.

Jeśli jesteśmy turystami, to rzecz jasna, powinniśmy zacząć od spraw bliskich podróżowaniu. Jeśli jesteśmy ludźmi biznesu, powinniśmy sięgnąć po język bardziej formalny, aby być traktowanym poważnie. Jeśli z kolei przygotowujemy się do testów, bądź certyfikatów, nie ominie nas nauka wyjątków, czasowników frazowych, czy idiomów.

Gdy już określimy jaki jest nasz cel, warto znaleźć wygodny dla siebie sposób, nauki słownictwa. Obecnie mamy naprawdę sporo możliwości.

Możemy uczyć się:

-z listy

z fiszek

-z aplikacji telefonicznych

-z tekstów

-piosenek

-filmów

itd.

Gdy już wybierzemy metodę, która wydaje nam się najlepsza, warto zapamięta kilka „złotych” zasad nauki słownictwa, które przyniosą trwałe efekty ( bo jak wiecie już na pewno, słówka szybko „wypadają z głowy”
A pierwsza i najważniejsza brzmi:

!Słownictwo nie wejdzie nam samo do głowy, ponieważ nie potrafi chodzić ;)))

A poza tym… ( tak już… na poważnie):

! Ważne jest aby wybrana przez nas metoda sprawiała nam przyjemność i nie wiązała się z poczuciem przykrego obowiązku. Nie od dziś wiadomo, że czynności, które sprawiają nam przyjemność wykonujemy szybciej i efektywniej niż te, których zwyczajnie nie lubimy.

! Słownictwa należy uczyć się małymi porcjami. Łatwiej się utrwala.

! Słownictwo należy często powtarzać. (przejrzane raz, będzie szybko zapomniane)

!Najlepiej , aby słownictwo występowało w kontekście, czyli w tekście , piosence, wierszu czy rymowance ( wówczas stanowi pewien całościowy obraz, a obrazy znacznie lepiej kojarzymy i zapamiętujemy!)

!Warto też pamiętać o motywacji, która jest tak zwaną „marchewką” kuszącą aby iść dalej. Jeśli nie będzie dobra, szybko odpuścimy a poczynione obietnice nauki słówek pójdą w niepamięć.

Każda z metod jest inna. Tak jak i ludzie są różni. Ma swoje plusy i minusy. Ale jestem przekonana, ze każdy z Was wybierze choć jedną i bedzie mógł cieszyć się szybkimi i długotrwałymi efektami.

Szerzej o każdej z metod napiszę w kolejnych postach.

Tymczasem zachęcam do komentowania. Jakie metody Wam przynoszą największe efekty? Czy macie jakieś swoje patenty?



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.