Ja nie mam talentu do języka

Na pewno słyszeliście wielokrotnie taką tezę, że ktoś nie ma do czegoś talentu. Do grania na instrumencie, w piłkę czy do gotowania. A…czy można nie mieć talentu do języka?

Pewnie się zastanawiacie co teraz powiem, ale… muszę przyznać , że można!
Weźmy za przykład, Kaśkę, uczennicę szkoły podstawowej. Gdy Kaśka, kilkakrotnie przeczyta tekst brzmi jakby niemalże czytała w ojczystym języku, gdy tymczasem  jej kolega Wojtek długo pracuje nad każdym słowem, a efekty jego pracy nie są zadowalające.

Czym zatem jest to podyktowane, że Kasia radzi sobie lepiej niż Wojtek?

Wyjaśnienie nie jest takie proste jak się wydaje. Choć za wszystko odpowiedzialny jest oczywiście ludzki mózg. Najważniejszymi rejonami mózgu, które biorą udział w procesie nauki języka obcego jest ośrodek Wernickiego i Broki. Ten pierwszy znajduje się w lewym płacie czołowym i jest odpowiedzialny za tworzenie wypowiedzi. Drugi zaś , położony jest w zakręcie skroniowym i odpowiada za zrozumienie sensu usłyszanych informacji. Oba te pola połączone są za pomocą wiązki nerwów, dzięki czemu świetnie ze sobą współpracują. Dodatkowo w trakcie nauki języka wytężoną pracę wykonuje HIPOKAMP, główny ośrodek pamięci, a także kora ciemieniowa, która znów odpowiada za to co symboliczne i abstrakcyjne.

Na deser jednak dodam, że to nie koniec atrakcji, ponieważ istnieje miejsce stanowiące jedynie 0,2% całkowitej masy mózgu, które nazywa się zakrętem Heschla i umiejscowione jest w pobliżu skroni.

I tu okazuje się, że osoby, które mają lepiej rozwinięty lewy zakręt Heschla o wiele szybciej i sprawniej przyswajają nowo poznane słowa czy zwroty.

Kasia może mieć, więc lepiej rozwinięty zakręt Heschla, a co za tym idzie większe predyspozycje językowe. Czyli może szybciej lub z większą łatwością zapamiętywać brzmienie usłyszanych słów,
a zatem wspomniane czytanie nie będzie sprawiać jej większego kłopotu i dość szybko będzie mogła cieszyć się z pozytywnych rezultatów.  Powiemy wtedy, że dziewczynka ma TALENT DO JĘZYKA.

Gdy tymczasem u Wojtka ów zakręt będzie mniejszy i dla chłopca składanie poprawnie brzmiących wyrazów w zdania może być wyzwaniem, albo nawet drogą przez mękę. I wtedy z pewnością pomyśli o swojej nauce w kategorii braku talentu do języka.

Czy to znaczy że Wojtek lub inni, mu podobni, jest skazany na porażkę i nigdy nie nauczy się języka obcego? Nie! Absolutnie nie!

Te części mózgu człowieka, które są odpowiedzialne za naukę języka są bardzo elastyczne i łatwo je wyćwiczyć systematyczną pracą. Dlatego też, prawdopodobnie Wojtek będzie musiał ćwiczyć trochę dłużej i intensywniej zanim zacznie poprawnie, bądź płynnie posługiwać się językiem obcym, ale w końcu i on da radę! Nie może mu tylko zabraknąć cierpliwości do regularnej działania.

I tu docieramy do sedna!

NIE OD RAZU KRAKÓW ZBUDOWANO!

Dostosujcie naukę języka do własnego tempa i potrzeb, a wszystko będzie dobrze.
Jeśli jako turystom wystarczą wam proste zdania, aby porozumieć się na poziomie podstawowym , to po co się spinać jakbyście mieli za chwilę zdawać certyfikat?! Wyławiajcie słowa, zdania i zwroty z piosenek, filmów, czytanek, artykułów, żartów i innych tym podobnych… i działajcie bez pośpiechu ale z zaciekawieniem.
No i najważniejsze… REGULARNIE! Odżywiajcie mózg wiedzą tak, aby nie był głodny, a wówczas poszerzycie jego, a i zarazem swoje możliwości.

Ja tymczasem mam wrażenie, że dla wielu uczących się powiedzenie NIE MAM TALENTU DO JĘZYKA jest wspaniałą  wymówką. 
A może się mylę?

Dajcie znać w komentarzach. Bardzo jestem ciekawa jakie jest Wasze zdanie.

D. Zawadzka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.